Profesjonalne wędkowanie

Profesjonalne wędkowanie

Alan McGuckin



Surowa rzeczywistość bycia zawodowym rybakiem

Strona 1 z 2

Gwiazdy sportu nie są takie jak ty i ja. Zarabiają miliony dolarów. Mają szerokie otoczenie, które zaspokaja każdą ich potrzebę. Reprezentują ich armie agentów, menedżerów i prawników, ekspertów od wyciągania najlepszych ofert dla swoich klientów od zespołów i sponsorów. Kiedy podróżują, korzystają z prywatnych odrzutowców lub jeżdżą luksusowymi autobusami wycieczkowymi.

Cóż, większość gwiazd sportu. Jest jeszcze inna rasa profesjonalnych sportowców - faceci, którzy są znani ze swojej sprawności, a za nimi idą wielbiciele, którzy są powszechnie uważani za legendy w swojej dziedzinie - ale których to nie dotyczy. Mówię o profesjonalnych wędkarzach i spędziwszy weekend z niektórymi z najlepszych rybaków przy życiu, odszedłem zdumiony, jak bardzo byli przyziemni i jak cudownie zrób to sam.





Wędkarstwo okoniowe prawdopodobnie osiąga obecnie szczyt popularności w Stanach Zjednoczonych, ponieważ 29 milionów Amerykanów co roku kupuje licencje wędkarskie, a profesjonalna wersja tego sportu rozwinęła się od czasu jego powstania w 1967 roku. pro wędkarze basowi nie mają otoczenia, może z wyjątkiem ich małżonków. Jeżdżą po całym kraju, zwykle wycinając około 300 dni w roku z dala od domu. Za każdym razem, gdy pojawiają się na turnieju, płacą wysokie wpisowe z własnej kieszeni, pieniądze, których nie ma gwarancji, że zobaczą ponownie.



Moje wprowadzenie do zwyczajowej atmosfery profesjonalnych wędkarzy zaczęło się, gdy pojawiłem się na międzynarodowym lotnisku Charlotte / Douglas, aby wziąć udział w amatorskim turnieju łowienia basów sponsorowanym i prowadzonym przez Toyotę, wiodącego sponsora B.A.S.S., największej organizacji łowiącej basy w kraju. Spodziewałem się, że odbierze mnie publicysta lub kierowca. Z pewnością nie spodziewałem się, że jedna z największych gwiazd profesjonalnego wędkarstwa, Kevin VanDam (aka KVD), będzie w samochodzie i że będzie nalegał, żebym jeździł ze strzelbą.

Od samego początku zawodowi wędkarze, których spotkałem, byli pokorni i przystępni, chociaż nie znaczyło to, że nie wszyscy mieli w oczach poważny błysk rywalizacji. Ale być może ta przystępność jest funkcją ich sportu, co jest dalekie od leniwego obrazu, jaki możesz mieć na myśli. To rygorystyczny, samotny pościg, wymagający wielu wczesnych poranków na jeziorach i dużej mocy mózgowej. (Nie wystarczy włożyć linki do wody i czekać na branie. Jeśli masz zamiar zrobić to jako wędkarz, musisz przechytrzyć rybę). Ci goście nie wchodzą na stadiony pełne krzyczących fanów i rób swoje. Są na wodzie, samotnie, walcząc z bardzo trudnym wrogiem. To musi być upokarzające.



Następna strona