Zobacz, jak czarnoskórzy ludzie LGBTQ+ rozmawiają ze swoimi rodzinami o wyjściu

Kiedy moja biała matka i czarny ojciec pobrali się, dziadkowie ze strony matki nie byli na ślubie. Nie przyjechali do szpitala, żeby świętować moje narodziny dwa lata później. Dorastałem ze świadomością, że moi dziadkowie, z którymi dorastałem po rozwodzie moich rodziców, nie aprobowali związku moich rodziców — nie chcieli, aby ich córka była związana z czarnym mężczyzną. Wiedzę tę nosiłem w milczeniu przez większość mojego życia. Nigdy nie będę w stanie w pełni wyrazić, jak to było mieć osiem lat i przekonać się, że cała moja istnienie myliłem się, że nie powinno mi się wydarzyć, że byłem outsiderem we własnej rodzinie, że nie byłem wnukiem, którego pragnęli moi dziadkowie.



Przez większość mojego życia mama i dziadkowie rozmawiali w kółko, gdy zapytałem o mojego tatę. Dorastałem myśląc nie tylko o tym i mylił się, ale mój tata nie był ani tatą, ani osobą, od której powinienem niczego oczekiwać — że coś z nim jest nie tak, a z nim coś nie tak. i ponieważ on mnie stworzył. Jako dziecko wierzyłam w ich historie, a mój tata i ja powoli traciliśmy kontakt. Rozmawiałem z nim tak rzadko, że nieposiadanie go w moim życiu było łatwiejsze niż próba pielęgnowania związku. Dopiero niedawno zaczęłam znowu spędzać z nim czas, próbując lepiej się poznać i nadal nie wiem, jak z nim rozmawiać.

Obserwując, jak Kristen rozmawia ze swoją siostrą, a Darien rozmawia w ich imieniu z matką, tęsknię za tym, co wydaje się być ich łatwymi kontaktami i poczuciem wzajemnego komfortu. Ale bardziej niż tęsknota, perspektywa odnoszenia się w ten sposób do kogokolwiek z mojej rodziny przeraża mnie. Zbyt wiele lat drzemie we mnie ból, niepokój, złość i wstyd i martwię się, że otwarcie się na wyrażanie jakichkolwiek autentycznych emocji spowoduje, że spontanicznie się zapalę.



Moje poczucie izolacji w mojej białej rodzinie nasiliło się, gdy dorastałam zmagając się z moją tożsamością płciową i seksualnością. Nie tylko różniłam się od rodziny, która mnie wychowała, ale różniłam się od wszystkich, których znałam. Nie nauczyłem się kontekstualizować i rozumieć siebie jako osobę queer, dopóki nie skończyłem 17 lat; jako osoba trans do 20 roku życia. Nadal uczę się konceptualizować siebie jako osobę pełną — nie ukrywać części siebie, których inni ludzie woleliby nie przyznać.



Jestem z dumą queer i trans, i jestem otwarty na całą moją rodzinę, ale nadal nie jestem z nimi sobą — nie ma miejsca na moją czerń z moją matką i dziadkami, a jest tak wiele do rozpakowania z tatą po prawie całe życie osobno. Ale jestem wdzięczny, że mój tata jest wobec mnie cierpliwy i nie oczekuje ode mnie, że będę nikim innym niż sobą.

Tylera Forda jest w nich redaktorem. Są wielokrotnie nagradzanym adwokatem płci, pisarzem i mówcą, którego kreatywne i krytyczne pisanie na temat tożsamości queer i trans inspiruje, pociesza i rzuca wyzwanie różnorodnemu spektrum odbiorców. Tyler jest Wielkim Marszałkiem NYC Pride 2018.