Kiedy chce być tylko przyjaciółmi

Kiedy chce być tylko przyjaciółmi

Unsplash

Spotykaliście się, teraz ona chce być tylko przyjaciółmi - co robicie?

Bryce Warnes 25 września 2015 Udostępnij Tweet Trzepnięcie 0 akcji

Samotny i zmęczony tym? Czujesz, że zostaniesz porzucony? Nie wiesz, jak poszła ta pierwsza randka? Zastanawiasz się, co to za wysypka? Te i wiele innych mylących problemów związanych z randkami może rozwiązać niepowtarzalny Bryce Warnes. Oddaj swoje szczęście w jego zdolne ręce (Uwaga: Bryce Warnes nie jest lekarzem) i wyślij mu e-mail z pytaniami o randki / miłość / seks / krzesiwo na adres[e-mail chroniony].

Pytanie



Hej Bryce,



Spotykam się z dziewczyną od ponad 3 miesięcy, dogadujemy się całkiem nieźle i oboje dobrze się bawimy, gdy jesteśmy razem. Dostałem SMS-a losowo, żeby spotkać się w sobotę wieczorem. Połączyliśmy się i naprawdę nie mogłem spać, więc pomyślałem, że najlepiej będzie, gdybym wyszedł do siebie, a ona się zgodziła. Następnego dnia dostałem stąd wiadomość: „Hej, jak się czujesz? Więc nie jestem pewien, jak się czujesz, lubię spędzać czas z tobą, ale czuję, że jesteśmy bardziej przyjaciółmi

Odpowiedziałem: „Spójrz, naprawdę cię lubię, czekałem, żeby później nadrobić zaległości, żeby o tym porozmawiać. Czy kiedykolwiek widziałeś, że jesteśmy kimś więcej niż przyjaciółmi? Jestem zmieszany. Nie byłam pewna, jak się czułeś, dlatego wczoraj poczułem się trochę niezręcznie. Chętnie porozmawiamy o tym, kiedy oboje jesteśmy trzeźwi. Cieszę się, jeśli chcesz spróbować lub po prostu zostać przyjaciółmi. Raczej powiem ci to osobiście, ale lubię cię i lubię przebywać w pobliżu. Kopiąc się, nie powiedziałem ci zeszłej nocy.



Dziewczyna odpowiedziała: „Naprawdę nie jestem pewien. Jestem teraz poza domem przez większość dnia

Pomyślałem, że dam jej trochę przestrzeni i od tej pory nie powiedziałem jej, że ją lubię, pomyślałem, że przez chwilę rozegram to fajnie. Może zostawiłem to zbyt długo. Minęły 2 dni i oboje nie skontaktowaliśmy się ze sobą.

Jej odpowiedź była bardzo niejasna i nie jestem pewien, czy powinienem ją ścigać, czy zostawić? Moje pierwsze wrażenie było takie, że próbowała zrozumieć, jak się czuję. Wydaje mi się, że jeszcze nie zamknęła drzwi, ale nie wiem, co robić. Twoje myśli?



Dzięki
Szymon

Odpowiedź

Hej Simon,

Tutaj jest wiele do rozwikłania. Zacznę od powodu, dla którego odpowiedź twojego przyjaciela na twoje SMS-y była tak słaba.

Zasadniczo wydała ci rozkazy chodzenia, romantycznie, a ty próbowałeś ją przekonać, żeby poszła w innym kierunku. Kiedy mówi, że czuję, że jesteśmy bardziej przyjaciółmi, nie ma na myśli teraz, ani w tej chwili, ani do tego czasu w następny poniedziałek. Mówi, że związek między wami jest przyjaźnią i na tym właśnie polega.

Kiedy mówisz, że jesteś szczęśliwy, jeśli chcesz spróbować lub po prostu zostać przyjaciółmi, mówisz: słyszę to, ale myślę, że mógłbym chcieć nawiązać z tobą związek. I mówisz to w gofrowany, niezbyt zaangażowany sposób. Gdybyś powiedział, czuję się inaczej, myślę, że powinniśmy być w związku, to może ona podałaby ci porę dnia, a oboje rozmawialibyście twarzą w twarz. W tej alternatywnej rzeczywistości może nadal postrzegać cię jako stałego przyjaciela z korzyściami, ale ten temat byłby przynajmniej przedmiotem dyskusji.



Możliwe, że w swoim początkowym tekście naprawdę chciała powiedzieć: Czy chcesz przekształcić to w związek? ale stawianie się tam wydawało się bardzo bezbronne, więc próbowała wywołać od ciebie odpowiedź.

W obu przypadkach twoją odpowiedzią, jeśli chcesz podejść do tej osoby poważnie, powinna być albo chcę się z tobą umówić, albo spotkaj się ze mną u mnie. Przyniosę wino i róże, a ty przyniosę ogromną pasję, której nigdy nie zdawałeś sobie sprawy, że do mnie czujesz.

Nie, związek czy przyjaźń? Ech, jestem dobry w obu przypadkach.

Co za bałagan. Żal mi cię, Simon, z wyjątkiem tego, że zrobiłeś kilka głupich, marnych rzeczy i płacisz za to cenę. Jeśli o mnie chodzi, karma działa poprawnie. Dlatego.

Po pierwsze, spotykasz się z tą osobą od trzech miesięcy. Wysyła Ci SMS-a, mówiąc, że nie jesteś materiałem na chłopaka, i po raz pierwszy decydujesz się jej powiedzieć, że naprawdę ją lubisz. Pierwszy raz. Po dziewięćdziesięciu dniach spędzania czasu i wpadania na brzydoty obie strony powinny przyjąć za pewnik, że istnieje jakaś wzajemna atrakcja. Ale poczekać do jedenastej godziny, aby dać jej znać, że naprawdę lubisz ją jako istotę ludzką i że bycie z nią w wymiernym stopniu poprawia jakość twojego życia? Bez względu na niepewność, która napędzała tę decyzję, i jakiekolwiek inne czynniki łagodzące, które mogą istnieć, jest to tak bezduszne, jak najlepsze, a tchórzliwe w najgorszym.

Po drugie, ogłosiłeś swoją prawdziwą, hę, rodzaj chęci-randki-ale-nie-całkiem-pewności? za pośrednictwem wiadomości tekstowej. Chodź, stary. Wykonaj połączenie głosowe. Umów się na spotkanie osobiście. Niezależnie od tego, jak rozpowszechniony jest jako forma komunikacji, tekst zajmuje niższy poziom. Kiedy mówisz coś SMS-em, mówisz, że to nie jest zbyt ważne. To w porządku, jeśli wymyślasz szczegóły lunchu lub po prostu dajesz wyjątkowej osobie, że o niej myślisz. Ale jeśli chodzi o prawdziwą rozmowę, spróbuj prawdziwej rozmowy. SMS-y sprawiają, że wygląda na to, że cię to nie obchodzi.

Wreszcie czekałeś zbyt długo z określeniem granic i zamiarów. Nieformalne randki to świetna zabawa, zwłaszcza gdy jesteś młody. Sypiasz z wieloma ludźmi i nie przestrzegasz wielu zasad i spędzasz fajny, seksowny czas. Ale w każdym związku, popełnionym lub nie, obie strony powinny być po tej samej stronie.

Na początku oboje musicie przedyskutować, czy to, co robicie, ma potencjał, by przerodzić się w coś zobowiązującego. Następnie kontynuuj odprawę. Utrzymuj otwarte linie komunikacyjne. Nie, to nie jest najbardziej ekscytująca rozmowa na świecie. Ale to zapobiega temu, co dzieje się teraz: w oparciu o twoje zachowanie - które jest zachowaniem faceta, który nie jest aż tak zainteresowany - zdegradowała cię już do Friend With Benefits; w międzyczasie, dusząc samemu, doszedłeś do decyzji, że możesz naprawdę chcieć zacząć coś z tą osobą.

Ale bez skutku: żadne z was o tym nie rozmawiało, oboje doszliście do własnych wniosków całkowicie samotnie, a wszystko, co zostało, to jakieś podejrzane teksty i rosnąca emocjonalna niedostępność.

Moja rada, Simon? Nazwij to zakończeniem i potraktuj to jako lekcję poglądową. Cokolwiek ty i ta osoba mieliście, to koniec. Poznasz i umawiasz się z większą liczbą ludzi, a dzięki temu doświadczeniu możesz bardziej otwarcie mówić o swoich uczuciach, o granicach i oczekiwaniach, a także postępować w sposób, który nie zaszkodzi sobie ani innym. Weź to, czego się nauczyłeś i idź naprzód.

Wyślij do Bryce'a e-mail z pytaniami dotyczącymi randek / miłości / seksu na adres[e-mail chroniony].